Nie spałam w nocy. Pewna Palma skłóciła mnie z Adamem. Bardzo to przeżyłam. Strasznie mi było. Pokłóciłam się z rodzicami. Miałam dzwonić do Mojej Nadziei. Nadzieja spała (!!!) Ze smutku nie poszłam do szkoły. Chodziłam po alejach. Ciocia kazała mi iść i próbować. Poszłam.
Zdałam . Tak jak sprawdzałam wyniki. Jak wyszłam to płakałam ze nie zdałam a tu okazało się ze jednak heh:). I to całkiem dobrze. Ale uczyłam się dużo więc będzie dobrze. Jutro jeszcze gorzej – niemiecki ustny... Na egzaminie mi się nudziło. Myślałam o Adamie. Myślałam o Zielonym Rycerzu. Myślałam o Palmie. Myślałam o rodzicach. Było mi smutno.
Hmm zawsze gdy przegrywam , to w tym samym czasie osiagam sukces. Nigdy więc nie udaje mi się narzekać na porażkę. Dziwne?